Kilkanaście dni temu stała się rzecz straszna: PJN straciło dostęp do swojej strony po wykluczeniu Adama Bielana. Oczywiście aby sprawa nabrała odpowiedniego dramatyzmu obleśna Elżbieta Jakubiak rozgłosiła, iż “Bielan ma KODY do strony”. Jakoś tego dnia zdarzyło mi się przerzucać kanały i trafiłem na TVN24, gdzie – a to ci dopiero – Rymanowski wywiadował Bielana właśnie. Włączyłem akurat w momencie, w którym Bielan nieco urażony sugerował Rymanowskiemu, że w kraju przecież są bardzo ważne reformy a pan redaktor skupia się na jakimś “wydarzeniu dnia” i ma szczerą nadzieję, że nie będą o tym rozmawiać przez pół godziny. Rymanowski jednak nie sprawiał wrażenia zbytnio podatnego na sugestie Bielana. W którymś momencie Bielan powiedział coś w rodzaju “Ja to w ogóle nie wiem o co w tym wszystkim chodzi – z jednej strony słyszę, że wyrzucono mnie z PJN, z drugiej strony, że nie mogli mnie wyrzucić, bo PJN jeszcze formalnie nie istnieje”. Rymanowski odparł zaś, że nie za dobrze to wszystko się jawi, bo przecież PJN miał być nową jakością na polskiej scenie politycznej.
No cóż, kateogrycznie nie zgadzam się z Rymanowskim. Udało im się pożreć i powyrzucać jeszcze zanim sformalizowali swoje istnienie. To zdecydowanie nowa jakość. Uwarunkowana korzeniami założycieli rzecz jasna.
A PJN już zarejestrowało nową piekną domenę. Wisienką na torcie niech będzie konkurencyjne stowarzyszenie o nazwie PJN założone przez sympatyków pewnego popularnego kaczora.
0 Odpowiedzi do “Nowa jakość”